Na długiej liście możliwych zajęć pozalekcyjnych dla naszych dzieci królują języki obce. Nie bez powodu – trudno dziś wyobrazić sobie życie zawodowe i prywatne bez choćby podstawowej znajomości języka angielskiego.

Dlaczego warto uczyć dziecko języków obcych?

Język ten (albo inny – w końcu od przybytku głowa nie boli) będzie niezbędny naszym dzieciom, kiedy zaczną niezależne życie. Pomoże z łatwością podróżować, nawiązywać nowe znajomości czy po prostu zdobyć dobrą prace. Pełni najlepszych chęci mówimy więc do naszych dwulatków po angielsku, puszczamy hiszpańskie kołysanki niemowlakom i zapisujemy nasze pociechy na lekcje mandaryńskiego jeszcze w przedszkolu. Odpowiedź na pytanie, czy warto, wydaje się oczywista. Kwestią do rozstrzygnięcia jest, kiedy zacząć i jak zachować zdrowy umiar. Rozpatrzymy ją, pochylając się w tym tekście nad nauką języka angielskiego.

Kiedy zacząć naukę angielskiego u dziecka? I czy faktycznie im wcześniej, tym lepiej?

Istnieją różne możliwe sposoby przyswojenia języka obcego. W niektórych przypadkach – szczególnie wtedy, gdy rodzice są dwujęzyczni (posługują się dwoma różnymi językami) – dziecko od urodzenia uczy się dwóch języków i samo osiąga pełną dwujęzyczność zupełnie naturalnie. Nie oszukujmy się jednak: w rodzinie jednojęzycznej bardzo trudno osiągnąć ten sam efekt. Kiedy nasze dzieci w miarę sprawnie porozumiewają się już po polsku, wtedy możemy zacząć z nimi naukę angielskiego. Nie traćmy jednak zapału! Jest wiele rzeczy, które możemy zrobić już wcześniej, żeby ułatwić dziecku start na ścieżce edukacyjnej.

Język jak muzyka, czyli poznawanie dźwięków języka angielskiego

Małe dziecko – dużo wcześniej, zanim zaczyna wypowiadać pierwsze słowa – poznaje dźwięki języka i uczy się je rozpoznawać. Jeśli chcemy, by maluch w przyszłości posługiwał się biegle językiem angielskim, możemy od maleńkości puszczać mu muzykę i bajki w tym języku. Nie, nie po to, by magicznie zaczął rozumieć obcy język, a po to, by osłuchał się z innymi dźwiękami niż te, którymi dysponuje polszczyzna. Dzięki temu będzie miał świetnie „wyrobione ucho”, więc w przyszłości znacznie łatwiej będzie mu usłyszeć i naśladować obce akcenty.

Nuda czy świetna zabawa – nauka angielskiego u najmłodszych

Kiedy nasze dziecko prowadzi już z nami fascynujące rozmowy po polsku i nadchodzi czas, by posłać je do przedszkola, możemy podejmować pierwsze próby świadomego zapoznawania go z angielskim. To optymalny moment na rozpoczęcie nauki języka*, między innymi dlatego, że aparat mowy dziecka przed 10. rokiem życia jest elastyczny i zdolny do wytworzenia dowolnych dźwięków. Musimy jednak być przygotowani na to, że nasz trzy- lub czterolatek może wcale nie być zainteresowany naszym przedsięwzięciem. Nie zmuszajmy go do niczego! Przymus nauki w tak wczesnym wieku może tylko zaszkodzić naszemu przyszłemu poliglocie. Na naukę języka angielskiego u dzieci, tak jak na wszystko inne, musi przyjść czas. Jeśli jednak maluch dobrze się bawi i jest zmotywowany do poznawania nowych słów, to droga wolna!

Jeśli nie jesteś nauczycielem angielskiego i nie znasz tego języka na poziomie zaawansowanym, nie próbuj sam uczyć swojego dziecka! Niestety, błędy wymowy, które dziecko nabędzie w początkowej fazie nauki, są najtrudniejsze do wyplenienia. Zamiast pomóc maluchowi, możesz dołożyć mu trudności.

Słówka i ćwiczenia? Nic z tych rzeczy!

Z codziennego życia wiesz, że Twoje dziecko łatwo się rozprasza, naukę angielskiego musisz więc dostosować do jego możliwości. Dziecko trzyletnie jest w stanie skupić się na jednym zajęciu przez około 15 minut, czterolatek już przez 20, a sześciolatek nawet do pół godziny**. Ale jedynie pod warunkiem, że to, czym się zajmuje, jest dla niego ciekawe! Ponadto takie maluchy nie posiadają jeszcze zdolności abstrakcyjnego myślenia. Dlatego ich nauka języka musi odnosić się do tego, co znają i widzą. Chcesz nauczyć dziecko nazw kolorów? Pokazuj mu kolorowe plansze. Chcesz, by poznało nowe słówka? Niech będą to nazwy zwierzątek – jego ulubionych pluszaków.

Im więcej zmysłów dziecka będzie zaangażowanych w naukę, tym trwalej zapamięta to, czego się uczy. W nauce języka angielskiego u dzieci doskonale sprawdzają się wszelkie wierszyki i piosenki po angielsku – na przykład te z ulubionych kreskówek i filmów. Popuść wodze fantazji i wplataj elementy nauki języka do codziennych zabaw dziecka. Na tym etapie jego rozwoju ważniejsza jest jego motywacja i zaangażowanie niż wymierne postępy edukacyjne***.

Bohaterowie książeczek na pomoc w nauce angielskiego!

Żeby zainteresować malucha angielskimi słówkami, możesz sięgnąć po pomoc jego ukochanych postaci z bajek. Podobnie jak w przypadku poszerzania słownictwa w języku polskim, animowani przyjaciele twojego dziecka przykują jego uwagę i sprawią, że nauka stanie się dla niego zabawą. Który z dzielnych przedszkolaków nie chciałby, żeby angielskiego uczył go Batman lub kolorowy kucyk z książeczek „Super Przyjaciele DC. Uczę się… angielskiego” i „My Little Pony. Uczę się… angielskiego”? Łamigłówki i zagadki związane z nauką języka pokażą, że nauka to też zabawa.

Super Przyjaciele DC. Uczę się... angielskiego. Nauka i zabawa - Adrianna Zabrzewska
My Little Pony. Uczę się... angielskiego. Nauka i zabawa - Klaudyna Cwynar

Z kolei dzięki książce „Muminki. Wielki słownik obrazkowy polsko-angielski” rodzice i dzieci przeniosą się do Doliny Muminków, by tam poznawać kolejne angielskie słówka, a także całe zdania. Ilustracje znanych postaci zachwycą nie tylko dzieciaki, ale też rodziców.

*

Pamiętaj, że próby zmuszenia czterolatka do ślęczenia nad książkami do nauki angielskiego z pewnością zakończyłyby się małą domową katastrofą. Jednak odpowiednio dobrane książeczki, pełne zajmujących obrazków, mogą zaszczepić w maluchu językowego bakcyla na długo!

* A. Sobczak, Nauka języka obcego dzieci w wieku przedszkolnym [w:] „Studia edukacyjne” Nr 21/2012, s. 178.
** Tamże, s. 179.
*** Tamże, s. 178.