Spójrz przez okno! Czy jest za nim pejzaż otulony białą, śnieżną kołderką? Może domy straciły swoje ostre kontury, a drzewa nie straszą już bezlistnymi gałęziami? Jak chciałoby się, żeby cała zima była taka i żeby dzieci codziennie mogły lepić bałwana i urządzać bitwy na śnieżki! Niestety, najpewniej za kilka godzin śnieg pozostanie wspomnieniem, a nam pozostaną opowieści i marzenia o białych świętach. Możemy jednak zrobić coś, żebyśmy jeszcze chwilę pozostali w zimowej krainie. Przed nami długie godziny wspólnego czytania zimowych historii dla dzieci.

Książki dla dzieci opowiadające historie o zimowych krainach

Zastanawiasz się, jakie książki dla dzieci na zimę kupić? Chętnie przyjdziemy Ci z pomocą! O tej porze roku, jak o żadnej innej, półki w księgarniach uginają się od książek o zimie, w których znani i nieznani nam bohaterowie cieszą się zimową atmosferą. Polecane przez nas tytuły zabiorą Ciebie i Twoje dziecko w podróż po śnieżnych krainach – tych rzeczywistych i tych wymyślonych. Dobrej drogi!

Kierunek – bieguny!

Twoje dziecko jest małym odkrywcą, zafascynowanym światem zwierząt i roślin? Wyrusz wraz z nim na daleki i fascynujący biegun północny z książeczką „W Arktyce”. Przedstawicie się tam foce grenlandzkiej, morsom i lemingom, a jeśli się postaracie, dojrzycie w śniegu bielutkiego lisa polarnego! Wspólne czytanie i poznawanie nazw zwierząt będzie doskonałą okazją do rozbudowywania dziecięcego słownictwa. Zresztą, dla niejednego rodzica niektóre nazwy zwierząt mogą być nowością. Kto z nas słyszał na przykład o piżmowole?

Przeczytaj więcej o książeczkach wspomagających rozwój słownictwa u dzieci.

Z mroźnej północy przenosimy się na równie chłodne południe. Dzięki książeczce „Elwirka na śnieżnej pustyni” zabierzemy nasze pociechy w podróż po Antarktyce, czyli biegunie południowym. Potowarzyszymy tam małym i dużym pingwinom królewskim w ich trudnej codzienności i poznamy mnóstwo ciekawych informacji o ich życiu. Nieraz zadrżymy o życie małej Elwirki – może jednak przebywanie z dala od wiecznej zimy nie jest takie złe…?

O pingwinkach dziecko przeczyta też w książeczce „Dzień dobry, pingwinku”.

Dzień dobry, pingwinku! Akademia mądrego dziecka. Pierwsze bajeczki - Nathalie Choux

Zimowe historie dla dzieci – ruszamy do bajkowych krain

Choćbyśmy bardzo chcieli, trudno wybrać się z dziećmi w podróż na biegun. Paradoksalnie o wiele łatwiej odwiedzić nam wspólnie krainy, które istnieją tylko w bajkach.

Do czarującego, zimowego Arendelle wybierzemy się dzięki książeczkom „Kraina Lodu. Biblioteka bajek” i „Kraina Lodu. Z wizytą w Arendelle”. Nawet jeśli obejrzeliśmy film o siostrach Elsie i Annie tyle razy, ile nasze dziecko (czyli bardzo wiele razy…), w tej książeczce znajdziemy nowe, porywające zimowe historie. W opowieściach z Krainy Lodu znajdziemy ważną prawdę, o której warto często przypominać sobie i maluchom: bliskość i radość przebywania z bliskimi daje nam ciepło, które jest w stanie roztopić nawet najtwardszy lód.

Warto pamiętać o tym, że nawet najbardziej oporne na słowo pisane dzieci chętnie sięgną po książeczki z bohaterami swoich ukochanych bajek. Zapoznanie się z nimi może być dla malucha pierwszym krokiem w stronę rozwijania czytelniczych pasji!

Kraina Lodu. Biblioteka Bajek - zbiorowe opracowanie
Kraina Lodu. Z wizytą w Arendelle - Nancy Parent

Książkowe pomysły na ferie pełne przygód (nawet jeśli spędzone w domu)

Kiedy już zwiedziliśmy odległe bieguny i fantastyczne, mroźne krainy, czas na książkową wycieczkę, w którą naprawdę możemy kiedyś wybrać się z dziećmi, na przykład podczas ferii. Razem z Basią, znaną nam z całej serii kolorowych i mądrych książeczek pojedźmy po raz pierwszy na narty!

Basia i narty - Zofia Stanecka

Basia i narty” to proste, pełne szczerości i zaskakująco realistyczne opowiadanie o rodzinnej wyprawie na narty. Wspólna droga na stok i zdobywanie nowych umiejętności może okazać się wyzwaniem dla wszystkich członków rodziny, ale nie ma takiej sytuacji, z której nie da się wyciągnąć czegoś dobrego! W tej książeczce o zimie nasze dzieci mogą rozpoznać własne uczucia i dowiedzieć się, jak to jest, kiedy próbujemy nowych rzeczy, które wydają się trudne i nie do końca nam wychodzą. Ale też jak przyjemnie poczuć, że potrafimy więcej, niż podpowiadał nam strach. Natomiast rodzice przybiją piątkę z tatą Basi, który czasem z trudem radzi sobie z nerwami, a aktywny poranek na stoku musi po prostu odespać.

A kiedy już w ciepłym salonie przeczytamy z dziećmi wszystkie te książeczki, możemy sami ruszyć na śnieg i pisać własne zimowe historie z naszymi maluchami!