Jako rodzicowi, bardzo zależy Ci na tym, żeby dziecko było zawsze zdrowe oraz pełne energii. Aby mu to umożliwić, musisz jak najszybciej i jak najskuteczniej nauczyć je podstawowych zasad higieny. Częste mycie rąk, dokładne mycie zębów i zapał do szorowania całego ciała to Twoi najwięksi sprzymierzeńcy w walce z infekcjami i drobnoustrojami. Jak jednak wpoić umiłowanie czystości dziecku tak, by higiena osobista była dla niego nie tylko oczywista, ale też przyjemna?

Każde dziecko myje dokładnie uszy i szyję!

Podstawowym nawykiem, który każde dziecko musi sobie wyrobić, jest mycie rąk. Jak nauczyć tego dziecko? Długo przed tym, zanim maluch będzie sam w stanie sięgnąć do umywalki, musisz zacząć wyrabiać w nim to przyzwyczajenie. Przed jedzeniem, po skorzystaniu z toalety, po powrocie ze spaceru, po zabawie ze zwierzętami – wizyta w łazience jest obowiązkowa! Kiedy pociecha będzie gotowa do odpieluchowania i zacznie w miarę samodzielnie korzystać z nocnika, powinno już też pamiętać o tym, że po załatwieniu się koniecznie musi umyć rączki. Samo lub pod czujnym okiem rodzica.

Jak i kiedy najlepiej zacząć przyzwyczajać malucha do życia bez pieluchy dowiesz się w artykule „Jak nauczyć dziecko korzystać z nocnika?”.

Mycie rąk nie musi być przykrym obowiązkiem. Z pewnością umili je piosenka lub wierszyk. Razem z dzieckiem może też myć rączki jego ulubiona zabawka (choć lepiej, żeby nie był to pluszak). Duża ilość piany jest jak najbardziej wskazana!

Dziecku w wieku przedszkolnym (3-4 lata) można też przedstawić schemat prawidłowego mycia rąk. Zrób to jednak w zabawny sposób:

  • wytłumacz, że najpierw rączki muszą się dokładnie namydlić,
  • potem myją sobie brzuszki (wewnętrzna strona dłoni),
  • potem plecki (grzbiety dłoni),
  • potem rączki i nóżki (wszystkie palce) i tak dalej.

Jeśli chcesz się upewnić, że przekazujesz dziecku właściwy wzór, skorzystaj z tego nagrania:

PS W ustawieniach YouTube możesz zmienić język napisów na polski.

„Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda…” – czyli dziecko myje ząbki

Kolejnym prostym, ale ważnym punktem dnia dziecka jest mycie zębów. Paradoksalnie nad tą umiejętnością trzeba pracować z maluchem, zanim jeszcze zęby się pojawią. Masowanie dziąsełek palcem z gazą lub specjalną silikonową nakładką daje ulgę przy ząbkowaniu. Później, gdy w małej buzi już będzie coś do mycia szczoteczką, trzeba zadbać o dobór takiej, jaka będzie wygodna dla małej rączki i wystarczająco delikatna. Na szczęście w sklepach łatwo znaleźć małe, miękkie i kolorowe szczoteczki przeznaczone dla najmłodszych. Podobnie z pastą do zębów – dzieci nie mogą dzielić z rodzicami miętowych past dla dorosłych, i to nie tylko ze względu na ich ostry smak. Pasty dla dzieci zawierają mniejszą ilość fluoru. Ta substancja, choć chroni szkliwo, połknięta w większej ilości może być niebezpieczna dla najmłodszych.

Jak się nie bać wody i mydła, czyli kąpiel dla opornych

Nie każdy maluch ma w sobie upodobanie do czystości. Poniżej znajdziesz kilka sposobów na to, jak z wieczornej kąpieli uczynić prawdziwą frajdę:

  • Spraw, by kąpiel stała się wspólnym rytuałem. Zadbaj o stałą porę, wybierz (albo ułóż) piosenkę, która będzie sygnałem, by ruszyć do łazienki. Przykład:
  • Niech w wannie zaroi się od wesołych towarzyszy! Pozwól dziecku kąpać się z gumowymi zabawkami, odgrywajcie razem scenki. Niech dziecko samo umyje swoją kaczuszkę lub słonika – wszyscy mają być czyści!
  • Jeśli maluch boi się wody, nalewaj jej tylko trochę i stopniowo. Dziecko może z czasem polubi chlapanie się w płytkiej, a potem coraz głębszej wodzie w wannie.

„Mamo, ale czemu?”, czyli mądre odpowiedzi na proste pytania

O ile najmłodsze dzieci przyjmują nakazy rodziców raczej bezdyskusyjnie, o tyle starsze potrzebują wyczerpującej odpowiedzi na każde z tysiąca pytań, które zadają. Musisz więc wiedzieć, jak odpowiadać też na te dotyczące higieny. Po co tyle zachodu z tym myciem?

Najprościej powiedzieć, że to dla zdrowia: myjemy ręce, żeby nie bolał nas brzuch, myjemy zęby, żeby były zdrowe i nie wypadły. Jeśli dziecko jest dociekliwe (a przy tym niezbyt wrażliwe i strachliwe), możesz spróbować wytłumaczyć mu, że na wszystkim, czego dotyka, mogą być bakterie, które później zostają na jego rączkach, a z nich dostają się do buzi. Wtedy warto też poinstruować malucha, jak zasłaniać buzię podczas kaszlu i kichania (zgięciem łokcia lub chusteczką – zamiast dłonią).

Czy wiesz, że…
Naukowcom z National Human Genom Research udało się zidentyfikować około tysiąca mikrobów znajdujących się na ludzkiej skórze. Najwięcej z nich jest na naszych rękach. To chyba wystarczający powód, żeby regularnie myć ręce!

Twoi wierni pomocnicy, czyli książeczki

W oswajaniu najmłodszych z tematem higieny przydatne są, jak zawsze, odpowiednie książeczki. Możecie wspólnie obejrzeć na przykład „W domu” z serii „Akademia Mądrego Dziecka”. Spędźcie trochę więcej czasu na stronach opisujących łazienkę. Porozmawiajcie o rzeczach, które w niej się znajdują, i o tym, do czego służy mydło, wanna czy szczotka.

jak nauczyć dziecko mycia rąk

Dzieci w wieku przedszkolnym na pewno zainteresuje „I jak infekcja”. W zimowej historyjce o Irku i Irence pojawia się temat zimowego przeziębienia. Skutecznym lekarstwem na nie może być woda z imbirem, a jeszcze skuteczniejszym środkiem zapobiegawczym – mycie rąk właśnie! Ta informacja co prawda nie pada w samej książeczce, ale jest właśnie tym morałem, który trzeba podsunąć dziecku w czasie lektury: jeśli będzie myło ręce, zmniejszy ryzyko infekcji!