To, co najważniejsze, dzieje się między nami, którzy jesteśmy blisko. W duchu wzajemnego zrozumienia i empatii możemy razem z maluchami rozszerzyć to poczucie bliskości też na świat przyrody, fauny i flory. W wigilijną noc (i nie tylko) weźmy do rąk książeczki, które opowiadają o życiu zwierząt i roślin, i chwilę przed zaśnięciem albo zanim wybije północ posłuchajmy ważnych i cennych lekcji, które mają dla nas zwierzęta.

Co zwierzęta mogłyby powiedzieć naszym dzieciom?

Wszystkie maluchy – ludzkie i zwierzęce – lubią podobne rzeczy

Przeglądając karty książeczki „Pierwsze słowa. Dzikie zwierzęta”, z łatwością możemy zauważyć, że delfiny, niedźwiedzie i małpy mają takie same upodobania, jak małe dzieci! Skaczą, jedzą miód i bujają się na drzewach. Czy słyszysz już, jak małpka woła radośnie, że jesteśmy do siebie podobni?

Nie wielkość jest ważna, a to, co robimy

Czasem łatwo nam zignorować to, co małe i delikatne. Imponuje nam siła i wielkość! Jednak owady i inne zwierzątka z książeczki „Kolorowy świat. Małe zwierzęta” przypominają nam o tym, do jakich wspaniałych rzeczy są zdolne! Pszczele ule i mrówcze kopce to cuda architektury, a metamorfoza niepozornej gąsienicy w motyla to piękny spektakl przyrody.

Tylko razem damy sobie radę

Tej zasadzie z pewnością przytaknie Elwirka i jej rodzice, pingwiny królewskie, zamieszkujące daleki biegun południowy. Z opowiastki „Elwirka na śnieżnej pustyni” dowiemy się, jak ważna jest współpraca i wzajemna opieka w stadzie pingwinów! Troska o siebie nawzajem – to nasza lekcja od Elwirki.

Możemy żyć obok siebie z szacunkiem, ale na odległość

Większość dzikich zwierząt trzyma się z dala od ludzi i tego samego oczekuje od nas. Pamiętajmy o tym i nie niepokójmy niepotrzebnie jeży, saren i ptaków. Jeż Eliasz z książeczki „Porwanie jeża Eliasza” chciałby, żeby więcej dzieci o tym pamiętało.

Ziemia jest pełna różnorodności i bogactw, o których nam się nie śniło

Przekona się o tym każdy, kto sięgnie do książki „W Arktyce”. Pod wodą i na lądzie, w zimie i arktycznym, krótkim lecie możemy oglądać tam najprzeróżniejsze zwierzęta. Jeśli dobrze się przypatrzymy, to w śniegu dojrzymy lisa polarnego, który szepnie, żebyśmy pozwolili zagrożonym gatunkom przetrwać. A potem szmyrgnie ogonem i zniknie nam z oczu.

Cierpliwość i uważność to świetni nauczyciele

Pszczoły i różne gatunki motyli to przepiękne i pożyteczne stworzenia. Niechętnie jednak zapraszają nas do swojego świata. „Owady. Mój zeszyt obserwacji przyrodniczych” to książeczka pełna wskazówek, jak zaprosić je do naszego. Kluczem do tego będą właśnie cierpliwość i uważność. Jesteśmy bardzo ciekawi, co motyl może szepnąć na ucho takiemu właśnie obserwatorowi!

Każda mama opiekuje się swoim maluchem

Nasze dzieci wiedzą to z autopsji. Jeśli jednak z uwagą przeczytają książeczkę „W gospodarstwie”, zauważą, że mama krowa też karmi swojego cielaczka, źrebak potrzebuje bliskości klaczy, a małe warchlaki nie chcą odstępować mamy na krok. Wszyscy jesteśmy od siebie zależni i możemy się sobą opiekować, w świecie zwierząt jest dokładnie tak samo!

O tym, jak ważne jest, żeby dzieci w zapoznawały się ze zwierzętami żyjącymi najbliżej naszej okolicy, przeczytasz w innym naszym artykule.

Zwierzęta mogą być naszymi najbliższymi przyjaciółmi

Już wiemy, że nie każde i nie we wszystkich okolicznościach. Ale nasze pupile – owszem! Najmłodsze dzieci mogą zapoznawać się ze zwierzętami domowymi dzięki książkom, np. „Zwierzęta domowe” z serii „Akademia Mądrego Dziecka”. A my, jako rodzice powinniśmy wiedzieć, jak wiele pożytków płynie z bliskiego kontaktu dzieci i zwierząt!

Wszyscy żyjemy w jednym świecie i jesteśmy do siebie podobni

Ta lekcja, chociaż pobrzmiewała już we wcześniejszych tytułach, najjaśniej wynika z mądrej i pięknej książki „Człekozwierz”. To pozycja dla starszych dzieci, która opierając się na doniesieniach ze świata nauki, uczy, że człowieka więcej łączy niż dzieli od zwierząt. Choćby z tego powodu powinniśmy uczyć nasze pociechy szacunku do świata przyrody tak samo, jak choćby szacunku do starszych. Grudzień i Święta to świetna pora, żeby rozpocząć tę naukę.

A jeśli mróz i zawieja zatrzymają nas w domach i uniemożliwią badania terenowe nad populacją sikorek w lesie, to wyciągnijmy z szuflady zwierzęce kolorowanki, choćby „Zwierzęta świata” i „Ale natura” z serii „Akademia Mądrego Dziecka”. Albo zagrajmy z maluchami w grę – „Pierwsza gra. Zwierzątka”. Uwrażliwianie dzieci na dobro i piękno przyrody może przyjąć różne formy, do dzieła!